Jak będzie wyglądać upadłość konsumencka w dobie „koronawirusa”?

Czym jest upadłość konsumencka?

Osoby fizyczne mogą ogłaszać upadłość, jednak na nieco odmiennych zasadach niż podmioty profesjonalne. Postępowanie upadłościowe wobec osób fizycznych jest uregulowane w ustawie z dnia 28 lutego 2003 roku – prawo upadłościowe.

Upadłość jest ogłaszana w stosunku do osoby, która stała się niewypłacalna, czyli utraciła zdolność do uiszczania swoich zobowiązań (np. rat kredytowych i innych bieżących długów). Domniemuje się niewypłacalność, jeżeli problemy w regulowaniu zobowiązań trwają dłużej niż przez trzy miesiące i taki stan nie ulega zmianie na korzyść.

Celem prowadzenia postępowania jest doprowadzenie do takiego stanu, w którym roszczenia wierzycieli zostaną w maksymalnym stopniu zaspokojone. Jeżeli w wyniku postępowania upadłościowego nie zostaną wykonane wszystkie zobowiązania, istnieje możliwość umorzenia części z nich przez Sąd.

Aby w ogóle mogło dojść do ogłoszenia upadłości, konieczne jest złożenie stosownego wniosku do sądu. O upadłości rozstrzyga sąd rejonowy – gospodarczy. Wniosek taki podlega opłacie w wysokości 30 zł.

Jak przebiega postępowanie upadłościowe?

Sąd ustalać będzie plan spłaty wierzycieli, który nie powinien być dłuższy niż 36 miesięcy, natomiast w skrajnych przypadkach maksymalny okres regulowania zobowiązań trwać będzie 84 miesiące. Po nowelizacji, która weszła w życie z dniem 24 marca 2020 roku, Sąd może również podjąć decyzję o warunkowym umorzeniu zobowiązań.

Sądy mają możliwość odmawiać oddłużenia, jeśli do stanu niewypłacalności lub istotnego wzrostu jej stopnia doszło wskutek celowego działania dłużnika albo w okresie ostatnich dziesięciu lat wobec dłużnika prowadzono już postępowanie upadłościowe, podczas którego umorzono całość lub część długów.

Szczegółowo przebieg postępowania upadłościowego dotyczące osób fizycznych (od dnia 24 marca 2020 roku obejmującego również osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą) uregulowane jest w tytule V ustawy, w artykułach 4911 – 49124.

Czy epidemia koronawirusa będzie miała wpływ na naszą sytuację materialną?

W związku z panującą w Europie i na świecie pandemią spowodowaną rozpowszechnianiem wirusa SARS-CoV-2 tzw. koronawirusa, w najbliższej przyszłości możemy spodziewać się kryzysu gospodarczego. Bez wątpienia sytuacja te nie pozostanie bez wpływu na nas wszystkich.

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca (Dz. U. 2020, poz. 491), na terenie całej Polski obowiązuje stan epidemii. Na obszarze całego kraju nie tylko ograniczono możliwość swobodnego przemieszczania się, ale czasowo ograniczono funkcjonowano niektórych zakładów pracy. Przykładowo, w §6 Rozporządzenia czasowo zakazano prowadzenia restauracji, barów i innych punktów gastronomicznych. Zakazane jest również prowadzenie handlu w galeriach handlowych.

Oczywiście taki stan rzeczy w pierwszej kolejności ma negatywny wpływ na przedsiębiorstwa, które wskutek odgórnego zakazu prowadzenia działalności nie mogą uzyskiwać przychodu. Jednak co za tym idzie, również pracownicy lub osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych nie mogą wykonywać swoich obowiązków, co nie pozostanie bez znaczenia dla ich zarobków. Osoby na umowie o pracę mogą liczyć na tzw. wynagrodzenie postojowe w wysokości 60% wynagrodzenia, nie niższe od minimalnego. Osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych niestety nie mają prawa do takiego świadczenia, tak więc w chwili obecnej takie osoby zostały pozbawione źródła utrzymania.

Bez względu na to, zarówno dla pracowników, jak i osób świadczących usługi na podstawie umów cywilnoprawnych, obecna sytuacja stanowi poważne zagrożenie, szczególnie dla ich płynności finansowej. Wiele z osób zaciągnęło przed laty kredyty hipoteczne na zakup nieruchomości lub w niedalekim czasie nabyło ruchomości na raty. W okresie „prosperity” powszechnie nie myślano o kryzysie, liczono że zobowiązania będą spłacane z bieżących wpływów w postaci podstawowego wynagrodzenia, ewentualne z tzw. nadgodzin. Jednak obecna sytuacja, a także jej długofalowe konsekwencje gospodarcze mogą spowodować ogromne trudności ze spłacaniem rat i równoczesnym ponoszeniem kosztów bieżącego utrzymania.

Jeżeli sytuacja finansowa będzie na tyle niekorzystna, że na wiele miesięcy skutecznie uniemożliwi spłatę zobowiązań, może okazać się, że jedyną drogą ratunku będzie ogłoszenie upadłości. Oczywiście to rozwiązanie jest ostatnią deską ratunku, w pierwszej kolejności należy podjąć próbę negocjowania umów i dogadywania się z wierzycielami.

Czy epidemia będzie miała wpływ na postępowanie upadłościowe? 

Nie sposób przewidzieć czy z uwagi na nadzwyczajną zmianę stosunków, stan epidemii, wykształci się nowa linia orzecznicza sądów orzekających w sprawach upadłościowych. Mając jednak na uwadze, iż od wielu lat przepisy upadłościowe, szczególnie to dotyczące osób fizycznych, ulegały liberalizacji np. łagodzono przesłanki ogłoszenia upadłości, jeśli sytuacja będzie tego wymagać, to sądy być może przychylniejszym okiem zerkać będą na konsumentów borykających się z problemami finansowymi i uwzględniać będą stan epidemii i wynikające z niego konsekwencje przy ustalaniu planów spłaty, pozwalając na dokonanie oddłużenia w sposób najmniej uciążliwy dla dłużnika.

Szczególną uwagę należy tu zwrócić uwagę na przepis art. 2 ust. 2 postępowania upadłościowego, zgodnie z którym postępowanie upadłościowe wobec osób fizycznych należy prowadzić tak, aby umożliwić umorzenie zobowiązań upadłego, niewykonanych w postępowaniu upadłościowym.

Sytuacja każdego dłużnika jest inna i wymaga indywidualnej oceny. Zespół Kancelarii służy wsparciem w renegocjacji umów, ustalaniu warunków spłaty z wierzycielami, jak również pomaga w przeprowadzeniu przez meandry postępowania upadłościowego.